Makijaż permanentny może być całkowicie bezbolesny lub prawie bezbolesny, dzięki odpowiednim znieczuleniom większość osób odczuwa tylko lekki dyskomfort – porównywalny np. do delikatnego drapania lub depilacji pęsetą.
Co wpływa na odczuwanie bólu?
Okolica zabiegowa:
- Brwi: najmniej bolesna – wielu klientów mówi, że czuli tylko „drapanie”.
- Kreski na powiekach: bardziej wrażliwa strefa ze względu na cienką skórę i dużą liczbę zakończeń nerwowych.
- Usta: uważane za najbardziej czułe – często wymagają silniejszego znieczulenia.
Próg bólu – indywidualna sprawa
- Każdy inaczej odczuwa ból. To, co dla jednej osoby jest ledwo wyczuwalne, dla innej może być bardziej intensywne.
- Osoby zestresowane odczuwają dyskomfort intensywniej – dlatego warto przyjść wypoczętym i spokojnym.
Jakie metody znieczulenia są stosowane?
Znieczulenie przedzabiegowe (wstępne):
- Nakładane około 15–30 minut przed rozpoczęciem pigmentacji.
- Najczęściej w formie maści lub żelu (np. Emla, TKTX, LMX).
- Działa powierzchniowo – zmniejsza uczucie pieczenia i kłucia.
Znieczulenie śródzabiegowe (dopełniające):
- Nakładane w trakcie pracy, po otwarciu naskórka.
- Szybsze i głębsze działanie – łagodzi dyskomfort podczas dłuższych sesji.
- Najczęściej używane preparaty to np. Blue Gel, Ultra Duration, Tag 45 – mają formę żelu i działają niemal natychmiast.
Dzięki połączeniu obu etapów znieczulenia:
- Klienci czują minimalny dyskomfort,
- Zabieg jest bezpieczny i komfortowy,
- Można spokojnie wykonać makijaż także w delikatnych obszarach (oczy, usta).
Jak klienci opisują odczucia?
- „Drapanie”
- „Dziwne łaskotanie”
- „Delikatne pieczenie”
- „Czuć, że coś się dzieje, ale to nie boli”
Podsumowanie:
- Makijaż permanentny z profesjonalnym znieczuleniem jest komfortowy.
- Zabieg nie boli w klasycznym rozumieniu bólu, choć może być odczuwalny.
- Doświadczony linergista zawsze dobiera odpowiednie znieczulenie do okolicy, długości zabiegu i Twojej wrażliwości.
